Chińczyk

Chińczyk


 
Liczba graczy: co najmniej 2
Plansza: w klasycznym wydaniu: tor w kształcie krzyża utworzony z kwadratowych pól
Akcesoria: kostka sześcienna, zestawy pionków w różnych kolorach

 

    Plansza, kostka, pionki- jednym słowem: Chińczyk. Znany też pod nazwą "Człowieku nie irytuje się". Dlaczego niemiecka wersja ("Mensch irre dich nicht") po wejściu na polski rynek otrzymała orientalną nazwę, tego nie pamiętają nawet najstarsi gracze. Pozostaje faktem, że gra była przebojem i doczekała się wielu wznowień. Każde następne różniło się od poprzedniego kolorystyką i układem planszy, nieraz także wyglądem pionków.

    Mimo, że jest to chyba najbardziej znana gra planszowa na świecie i doczekała się ogromnej ilości klonów to właściwie nie wiadomo, gdzie szukać jej początków. W każdym razie najstarszą znaną jej odmianą jest indyjska (mongolska?) Pachisi. Tak pisze jeden z badaczy tematu, Andras Lukacsy:

    "Gra przedstawia człowieka w jego świecie, gdzie on jest postacią - figurą, która rodzi się, a następnie przemierza świat we wszystkich kierunkach [...] by w końcu, w przypadku szczęśliwego przebiegu gry, dotrzeć do punktu wyjścia, czyli miejsca urodzenia. Kiedy figurę symbolizującą człowieka spotka w czasie takiej wędrówki jakieś nieszczęście, tj. kiedy zostanie zbita, a więc umrze, musi się narodzić ponownie, żeby w końcu dotrzeć do celu, gdzie nie będzie musiała się odradzać."

    Nawet jeśli potraktować tę interpretację za ciut zbyt daleko idącą, to i tak widać jak na dłoni podtekst Pachisi - grę wymyśloną przez ludzi uznających reinkarnację.

    Pachisi jest bardziej skomplikowana niż Chińczyk. Na początku nie używano, oczywiście, sześciennych kostek, tylko muszelek kauri (co by to dokładnie nie było). Rzucano nimi i liczono otwory skierowane na górę. Jeśli nie było takowych, rzut uznawano za wart 25 (25 to w hindi - Pachisi). Startem i celem jest, jednocześnie, środek krzyża. Jeśli graczy jest czterech to tworzą oni dwie drużyny. Dwa pionki tej samej drużyny stojące na jednym polu to blokada, która może zostać zbita jedynie przez inny podwójny pionek. W dodatku na planszy są też specjalne pola - twierdze, gdzie nie wolno niczego zbijać.

    Innymi odmianami są gry z Indii / Birmy / Sumatry (tu nie jestem pewien odmiany) / Iraku / Iranu: między innymi Caupur, Chaupard i Chausur. Istnieją drużyny, ale nie ma twierdz. Punktem startowym nie jest tam środek planszy.

    Dzisiejsze, co bardziej znane klony to amerykańska "Parcheesi". Tutaj również są blokady (aczkolwiek niezbijalne) i twierdze.

    W Niemczech swego czasu modny był wariant gry, którego celem był zajazd. Nie było drużyn, były niezbijalne i twierdze (zamienione w ławki). Ukazał się też (w 1910 roku) "Człowieku, nie irytuj się". Jest to bardzo prosta odmiana gry, której jedynym dodatkiem jest możliwość gry w sześciu. Anglicy mieli Ludo, jedyną jej "komplikacją" w stosunku do Chińczyka jest fakt, że kilka pionków można przesuwać razem (choć nie jest to blokada i można je zbić pojedynczym pionkiem). Dalej: Francja - "Jeu de Dada", "Petis Chevaux", jak i wersja z szachowymi końmi zamiast smukłych pionków. Włochy - "Chi va piano va sano!" i "Non t'arrabiare". Hiszpania - "Parachis", itd...

    Bardziej interesującą odmianą Chińczyka (a może pomysł powstał niezależnie?) był środkowo - amerykański "Patolli". Można się tam doszukać symboliki religijnej, gra nawiązywała do istniejącego tam kalendarza. Prawdopodobnie grali w to również ludzie przeznaczeni na ofiarę słońcu na kilka godzin przed ich zabiciem...

    We współczesnym Chińczyku (wersja dla dzieci?) może wziąć udział od dwóch do czterech graczy. Otrzymują po cztery pionki i wybierają stronę planszy, kolor pola startowego i pól końcowych. Ruchy wykonują po kolei, zgodnie z ruchem wskazówek zegara (można ustalić kolejność na przeciwną do ruchu wskazówek zegara, ale wtedy trzeba rzucać kostką z lewej ręki:). Wpierw gracze muszą wprowadzić pionki na planszę. Jeden pionek można postawić na polu startowym (na planszy oznaczonym strzałką), jeżeli w czasie swojej tury rzut kostką pokaże sześć oczek. Od tej chwili, co turę gracz może poruszyć jeden ze swoich pionków będących już na planszy o liczbę oczek wyrzuconych na kostce. Wyrzucenie sześciu oczek uprawnia zawsze do kolejnego rzutu, przy czym można wprowadzić następny pionek na planszę lub poruszyć inny pionek, niekoniecznie ten, który był już w tej turze przesunięty. Przykładowo: wyrzucenie dwa razy pod rząd szóstki i na końcu czwórki może zostać wykorzystane na przemieszczenie jednego pionka o sześć pól, wprowadzenie na pole startowe następnego i przesunięcie o cztery pola trzeciego pionka.

    Jeżeli ruch zakończy się na zajętym polu, to stojący tam pionek jest usuwany z planszy i musi zostać na nią ponownie wprowadzony. Na jednym polu może stać tylko jeden pionek.

    Pionki poruszają się w kierunku wskazywanym przez strzałkę na polu startowym, po drodze złożonej z pól usytuowanych dookoła planszy. Po obejściu całej planszy pionki trafiają na jedno z pól końcowych. Na pola końcowe mogą wejść tylko pionki w odpowiednim kolorze. Zwycięża gracz, który jako pierwszy wprowadzi wszystkie swoje pionki na pola końcowe.


Plansza klasyczna

Wyścig z przeszkodami


    Najbardziej popularna odmiana Chińczyka przybiera tak naprawdę różne formy, wystarczy rozejrzeć się po pierwszym lepszym sklepie z zabawkami. Zasady rozgrywki są jednak podobne. Z reguły każdy z graczy posiada tylko jeden pionek, zaś pola startowe i końcowe są wspólne. Zwycięża oczywiście ten, kto pierwszy dotrze do "mety". Na drodze znajduje się kilka pól specjalnych ułatwiających lub utrudniających dojście do mety. Niespodzianki sprowadzają się na ogół do formy "zostajesz na tym polu przez najbliższe dwie tury", "cofasz się o pięć pól", "otrzymujesz dodatkowy rzut kostką" lub "przez następne dwie tury do rzutu kostką dodajesz dwa oczka".

    Forma gry skupia się głównie na legendzie, do której dopasowana jest kolorystyka planszy i pionków. Można natknąć się na takie tytuły jak "Wyprawa po skarb", gdzie plansza stylizowana jest na mapę, "Wyścigi konne"- zamknięty tor z przeszkodami i tysiące innych pomysłów powstałych w głowach projektantów. Jednym z ciekawszych, chociaż mającym mniej wspólnego z grami planszowymi jako takimi, jest koncept przerobienia Chińczyka na quiz. W tej wersji możliwość poruszenia pionka zależy od poprawnej odpowiedzi na jedno z wylosowanych pytań. Całość przypomina telewizyjny "Miliard w rozumie" czy "Familiadę".



Cyferki


    Drobna modyfikacja. Gracze otrzymują zestaw pionków (dla planszy pokazanej poniżej- po trzy pionki), które muszą jak najszybciej przeprowadzić z startowej strony planszy na przeciwną. W każdej turze rzucają raz kostką i mogą przesunąć dowolny ze swoich pionków na sąsiednie pole, także po skosie, jeżeli znajdująca się na nim liczba odpowiada ilości wyrzuconych oczek. Na jednym polu mieści się tylko jeden pionek. Przesunięcie na zajęte pole powoduje zawrócenie stojącego tam pionka na własne pole startowe.

    Jeszcze inna mutacja posiada planszę z wyrysowaną wstęgą, szeroką na jedno pole. Pola są również, jak w poprzednim przykładzie, losowo ponumerowane. Gracz może przesunąć pionek na następne najbliższe pole z numerem odpowiadającym liczbie wyrzucanych oczek. Niektóre gry zamiast liczb mają na kostce i planszy wyrysowane kolory lub obrazki, co oczywiście uatrakcyjnia wizualnie rozgrywkę.


Plansza do Cyferek

Kameleon


    Bardzo ciekawe rozwinięcie pomysłu z kolorami. Na planszy, podobnie jak w poprzednim przykładzie, wyrysowana jest wstęga drogi z polami oznaczonymi losowo jednym z pięciu kolorów. Ponadto do dyspozycji graczy pozostaje pula pięciu kartoników w kolorach pól planszy. Każdy z trójki graczy posiada specjalny pionek-podstawkę umożliwiającą włożenie w nią podstawę w pozycji pionowej. Na początku gracze wybierają po jednym kartoniku. Gracz może przesunąć pionek o liczbę oczek wyrzuconych na kostce, jeżeli kolor jego kartoniku odpowiada barwie docelowego pola lub też taki kolor dostępny jest aktualnie w puli kolorów- wtedy też zmienia kartonik oddając swój z powrotem do "banku kolorów". Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze na metę.


Pionek do Kameleona

    Większość dostępnych obecnie gier planszowych to właśnie modyfikacje Chińczyka. Ich podstawowymi atutami są niesłychanie kolorowe plansze i wymyślne pionki. Często plansze to trójwymiarowe konstrukcje, niektóre całkiem okazałe. Nie zmienia to faktu, że gra toczy się według jednakowych zasad, strategię zastępuje ślepy los, a frajda jest tym większa im więcej osób turla kostką!

Tekst powstał przy współpracy z Danpos'em.



Rzuć okiem na szczegółowy opis gry.




Przejdź do strony głównej GNIAZDA.

Przejdź do listy wszystkich opisanych gier.